Wstałam sobie wyspana po godzinie trzynastej, czyli tak jak chciałam. Jestem gotowa na dzisiejszy zmierzchowy maraton, mam nadzieję że uda mi się tam nie zasnać. Jakoś zawsze śmieję się z tych wszystkich fanek zmierzchu, a teraz sama nie mogę się doczekać tej godziny 22 i ostatniej części, chociaż wiem jak się skończy. Dodatkowo od rana słysze w radiu, że dziś wielka premiera blablabla więc jeszcze bardziej chce mi się już tam być. No ale to dopiero za 4 godziny....teraz idę sobie pograć lola (tak tak, tez w to gram) pozniej moze jeszcze poleze i ...tyle :D
| "szpan" musi byc |