Strony

21 grudnia 2012

ja piętnastolatka

Czeeść!
Przepraszam za tak dużo zaległosci, miałam oczywiscie głupią myśl aby zrezygnować z pisania tutaj ale po wypowiedzi jednej z blogowiczek stwierdzam ze jednak się opłaca, pozniej będzie fajny pamietnik do wspominania. I..muszę gdzies pisac ^^
Także dziś spedzam dzien urodzinowo, i to bardzo bardzo fajnie. W szkole ładnie porozdawałam cukierki, w domu miałam fajną niespodzianke (<3) wiec..koniec świata nie był wcale taki zły! :D Przez jakis czas nawet wierzyłam ze cos sie stanie bo rano było tak bardzooo zimno, haha glupia ja. Smierc na Wigilii klasowej nie  byłaby moja wymarzona smiercia, chociaz przebiegła ona sympatycznie (Wigilia) i z prezentu paczkowego tez jestem zadowolona. I w koncu mam duuzo zdjec, jutro bedzie jeszcze wiecej bo wpadaja dziewczyny i noo..na pewno bedzie wiecej!













12 grudnia 2012

12:12


Tak, też należe do grona tych gimbusów, które jarają się tym dniem. Ale to tylko i wyłącznie dlatego, że natrafiłam na 12:12, wtedy sobie pomyslalam, ze bardzo fajnie musi wyglądac taki zapis. Oczywiscie automatycznie sobie pomyslalam zyczenie, why not.
Od wczoraj mam wolne do końca tygodnia, taki tam kaprys. W końcu odpocznę od szkoły, pozniej wystarczy przezyc nastepny tydzien i świeta albo..koniec swiata! Haha, sama juz nie wiem czy w to wierzyć, w ten dzien są tez moje urodziny, nie chcę zeby były za bardzo "wybuchowe" :c Smiac mi sie chce jak czytam jak bardzo amerykanie przejmuja sie tym dniem, od dwóch lat robiac sobie przeróżne zapasy aby przetrwac. Tak bardzo smieesznie ^^

9 grudnia 2012

zaproszeenia!

Cześć, zapomnialam ze chcialam coś tu napisać dlatego posta dodaje znowu o dosyc poznej godzinie. Chociaż dla mnie lepiej, łatwiej mi się skupić.
Dziś podjęłysmy się z Olą wykonania zaproszeń na debatę szkolną, co wydawalo się łatwe a pod koniec byłysmy wykonczone (hm, w sumie to ja malo zrobiłam). Ciekawe czy debata wypali, mamy na niej dyskutować o problemach szkoły i próbować coś z tym zrobić. Taki a la strajk uczniów haha. Akurat o niedobór problemów nie musimy sie martwic, tylko nauczyciele maja na to troszkę inny pogląd. Takze ten..zobaczy sie ^^
Cały dzien spędzilam w domu, kiedy Ola poszla próbowałam się pouczuć, ale dałam sobie spokoj i z herbatą zasiadłam przed komputerem. Zauwazylam ze jak zbliza sie zima to coraz czesciej zamieniam kawe na herbate, co wychodzi mi na dobre. Jednak kawa zawsze bedzie najlepsza <3 wlasnie sobie zrobilam na nia ochote...


efekt "pracy"& "zmeczona" Olusia