Strony
10 stycznia 2013
po prostu lepiej
Dzisiejszy dzień już lepszy od poprzedniego jesli chodzi o samopoczucie. Mój kochany tata sprezentował mi dziś mp4 (albo to jest ipod, nie wiem) <33 Pierwszy raz nie przeszkadza mi to, że coś jest mocno rózowe. Trochę sprawia mi problem niemożliwosc skakania po folderach, ale to kwestia przyzwyczajenia. I tak strasznie się cieszę, bo nie spodziewałam się takiego prezentu tak szybko. Takze tak, dziś jest zdecydowanie lepiej. W dodatku znowu zrobilam sobie wolne od szkoły, co jest teeż dużym plusem. Jeszcze tylko poprawić ocene z polskiego i wosu i pierwszemu semestrowi mówimy do widzenia.
I to by było na tyle, mam nadzieje ze styczniem nie bedzie okresem zmiennych nastrojow, co się na to bardzo zapowiada.
9 stycznia 2013
so sad
No więc przeżyłam straszną środę. Bez sensu poszłam do szkoły na 7.15 bo kólka z wosu i tak nie było, straciłam tylko godzinęę snu którego i tak było mało. Pocieszam sie, że moze za to dziś wczesniej zasnę ^^
Nie napiszę tu chyba nic bardziej kretywnego bo nastrój mi na to najprosciej mówiac nie pozwala. Czuję się beznadziejnie pod każdym względem a dodatkową złą wiadomościa jest to że własnie dziś padła mi moja kochana mp4 i czas zacząc odkładac na nową. Wiadomo, że to trochę mi czasu zajmie. Nie wiem jak będę miała funkcjonować bez muzyki w trakcie dnia oraz wieczorem, naprawdę sobie tego nie wyobrażam ._.
Własnie w takich chwilach mogę szczerze współczuc sobie swojego telefonu, którego bateria trzyma mi pól dnia i nie nadaje się do niczego innego oprócz dzwonienia i smsowania.
Ojeju, cały mój post jest o tym jak bardzo cierpię z powodu mojego mp4. Oczywiscie nie to mi psuje cały dzien (ale jednak ma na to duzy wpływ) ale internet od spraw prywatnych nie jest, mam nadzieje że wszystko się ułoży i będzie tak jak dawniej, no bardzo bym chciała.
8 stycznia 2013
ghghgh
Cześć :)
Co do choroby to nadal czuję się źle, ale jutro w końcu idę do szkoły i na sam początek od razu na 7.15, naprawdę nie mam pojęcia jak ja wstanę. Pewnie resztę dnia w szkole spędze przysypiając.
Dzisiaj odwiedziła mnie Ola z lekcjami, miałam okazje nareszcie pogadać z kimś spoza rodziny haha. Chociaż posiedziała tylko godzinę, ale to wystarczy aby wszystkich obgadać i powymieniać się newsami z naszego jakże skromnego życia. I pierwszy raz spróbowałam nalesników z dżemem (tak, teraz mnie hejtujcie ze jaak to nie jadam dżemu :c) i w sumie to były nawet smaczne. No szalona ja.
I teraz siedzę sobie, przeglądam kwejka, kończę ten post i piszę z drugą Olą na gadu. Obydwie chyba nie jestesmy zbytnio w nastroju, ale jak zawsze to ja mam błahy powód. Czas zacząc przestać sie przejmować, przynajmniej próbować. Dlatego zaraz schodzę z komputera i idę uczyć się na geografię i biologię, trzeba ogarnac się na jutro :)
Co do choroby to nadal czuję się źle, ale jutro w końcu idę do szkoły i na sam początek od razu na 7.15, naprawdę nie mam pojęcia jak ja wstanę. Pewnie resztę dnia w szkole spędze przysypiając.
Dzisiaj odwiedziła mnie Ola z lekcjami, miałam okazje nareszcie pogadać z kimś spoza rodziny haha. Chociaż posiedziała tylko godzinę, ale to wystarczy aby wszystkich obgadać i powymieniać się newsami z naszego jakże skromnego życia. I pierwszy raz spróbowałam nalesników z dżemem (tak, teraz mnie hejtujcie ze jaak to nie jadam dżemu :c) i w sumie to były nawet smaczne. No szalona ja.
I teraz siedzę sobie, przeglądam kwejka, kończę ten post i piszę z drugą Olą na gadu. Obydwie chyba nie jestesmy zbytnio w nastroju, ale jak zawsze to ja mam błahy powód. Czas zacząc przestać sie przejmować, przynajmniej próbować. Dlatego zaraz schodzę z komputera i idę uczyć się na geografię i biologię, trzeba ogarnac się na jutro :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
