4 dni tu nie pisałam, tak długiej przerwy nie było chyba od kwietnia (pół zartobliwie mówiąc). Nie miałam żadnych zdjęc i nagle okazało się, że moja szkola jest pod znakiem zapytania wiec wstrzymywałam się lekko przed pisaniem tutaj aby nie denerwowac sie publicznie czy dostałam sie czy nie przez kolejne pare dni. Jednak się dostalam, wiec wszystko wraca do normy, dobrze ze kolejne takie problemy będą dopiero za 3 lata, rekrutacja jest skomplikowana dla tak mało obeznanej osoby jak ja.
Ostatnio tu pisałam jak spedzałam ten dzien z panem powyzej, a dzis...dziś musialabym napisać to samo co w ostatnim poscie. Spędziłam jak zwykle bardzo udany dzień, udało mi się nawet zrobić 3 zdjęcia, które nadają się do publikacji, chociaz miny mamy zacpane (to tylko porównanie, nic nie bralismy) ale zastosuje sie do "Niewazne jak, wazne z kim" i temat zdjec zostaje zamkniety. Poruszyłabym tu jeszcze milion innych tematów, ale 3/4 z tego nie jest interesujace i w zasadzie powinnam już skończyć. Powinnam, lecz nie skończę. Jutro w koncu czeka mnie moj wymarzony odbior mebli, piszę tu o tym remoncie już od kwietnia, a plan ziścił się dopiero we wakacje. Lepiej późno niż wcale, no nie? Nie zdziwie się jak będą znowu jakies komplikacje ale moge juz byc pewna na 90%! Chociaz z drugiej strony jak pomysle o tym, ze na pare godzin bedzie odciety interent i czeeka mnie tyle sprzaaatania...grrr. Niewazne, opłaca się!

