Dzisiaj z racji tego ze sa walentynki przygotowalysmy z
Patrycja posta, co o nich myślimy, jak obchodzimy itp itd. Zapraszam!
Walentynki odkąd pamietam nie wywolywały we mnie negatywnych uczuć. Od zawsze lubiłam te wszystkie serduszka, pełno czerwieni dookoła, nawet gdy bylam tak zwana singielką. Dużo osób robi wielki szum dookola walentynek ze milosc powinnismy wyznawac sobie codziennie. Ciekawe. A jak jest Dzień Matki, Dziadka to jakos nikt nic nie mówi, ze trzeba ich kochac i dawac upominki niezaleznie od okazji. Miłość także zasługuję na swoje swieto. Możemy ja takze okazac w ten dzien rodzicom, przyjaciołom, ale po co hejcić od razu? Niektórzy widziac wszedzie zakochane pare sami w sobie zyskuja sile aby wyznac uczucie do osoby, która już od dawna chcieliby poznac. Takie jest moje zdanie.
Moje plany sa nastepujace: zaraz po szkole jade z moim chłopakiem na łyzwy, nastepnie idziemy na minizakupy i wieczorek spedzamy u mnie :* A co do prezentu....
Zrobiłam coś w rodzaju dziennika, zawarłam tam wiekszosc naszych zdjec, najwazniejsze daty, wspolne piosenki i pare innych rzeczy o których już pisac nie bede. Trzymajcie kciuki zeby sie spodobal!
Zapraszam do notki
Patrycji, jakie ona ma zdanie o tym swiecie :)