Strony

12 marca 2014

Chora...


Czeesc! Zmiane pory roku można wyczuć wszędzie, nawet w moim organizmie. Jak zwykle w najgorszy tydzien szkoły musiałam zachorować. Mam nadzieje, ze do jutra mi sie poprawi w znacznym stopniu, póki co czuje się beznadziejnie i strasznie mnie kusi aby wyjsc na dwór, pogoda jest prześliczna! Od razu jakoś mam ochotę na wiecej rzeczy, nawet nauka nie zniechęca mnie tak bardzo, a wczoraj nawet posprzatalam i wprowadziłam małe zmiany do pokoju haha. Na was tez tak działa wiosna? Mam nadzieje!
Teraz czekam na Kancysia, az skonczy lekcje i do mnie przyjdzie, na sama mysl od razu lepiej się czuje!

10 marca 2014

Troche o nas

O nas czyli o mnie i o moim chłopaku - Kancysiu. Kiedyyś dawno dawno jakas osoba na asku zapytała czy moglabym przyblizyc troche nasz zwiazek i w sumie czemu nie! Oczywiscie nie bede sie zagłebiac w sprawy osobiste, bardziej uczuciowe, ale co nie co moge napisac. Postanowilam zrobic to w formie pytań.

JAK SIE POZNALIŚMY?
13 sierpnia 2011 Mikołaj napisał do mnie pierwszy raz na gadu. Co smiesznie, bo podobno ktoś sie kiedys podszył pode mnie i napisał do niego z wyznaniami miłosnymi. Pewnie ta osoba chciala zrobic mi na zlosc, a wyszlo jak wyszlo. We wrzesniu pierwszy raz poszlismy na spacer!

OD KIEDY RAZEM?
Od 20 sierpnia 2012, czyli sierpnien nam sprzyja. Pamietam ze pierwszy raz te magiczne dwa slowa uslyszalam w sadzie w którym były rózowe jabłka i bylo to jedno z najpiekniejszych miejsc jakie widzialam. Oczywiscie nie bylo pytania "czy chcesz ze mna chodzic?", uwazam to za glupie.


POCZATKI....
Na poczatku wiadomo - poznawanie siebie nawzajem, przebywanie ze soba, zaakcpetowanie nawyków drugiej osoby. Ale z racji tego ze znalismy sie wczesniej już rok nie było zadnych drastycznych niespodzianek. Naturalnie trzeba bylo tez zrezygnowac z paru rzeczy, ale niczego nie załowalam i nie zaluje, sadze ze Kancys takze.

JAK JEST TERAZ?
Mogloby sie wydawac ze nuda moze dopasc, ze przyzwyczajenie. Owszem, przyzwyczajenie tez, na tyle mocne, ze po 3 dniach bez zobaczenia go wariuje, jest mi smutno, wkurzam sie na kazdego. Nie znudzilismy sie soba, przypuszczam ze za rok napisze to samo, nie wyobrazam sobie bez niego zycia, naprawde. Mówimy sobie dosłownie wszystko, nie wstydze sie mowic mu o niczym, gdyby nie on chyba dawno nie wytrzymalabym na tym chorym swiecie.


A TERAZ TROCHE "SUCHYCH FAKTÓW"

Potrafimy przelezec doslownie caly dzien nie robiac NIC. 


Potrafię sie na niego zloscic, a pozniej zapominam czemu sie złoszcze.

Kancyś zawsze sie smieje z mojej wymowy po angielsku.

Zawsze czeka na mnie az zasne i dopiero sam sie kładzie.

Jestesmy o siebie cholernie zazdrosni. 

Lubie jezdzic z nim na zakupy, bo zawsze dobrze doradzi!

Czasami lezymy i po prostu obgadujemy wszystkich ludzi haha ale z nas plotkarze.

Jestesmy para która gra razem w gry komputerowe!

Zanim zlamal sobie obojczyk na kazdym spotkaniu sie gilgotalismy.

Sluchamy podobnej muzyki.

Duzo osob mysli ze jestesmy rodzenstwem.


 Mam nadzieje, ze post sie podoba! To tak bardziej ogólnie jest, byc moze kieeeedys pojawi sie bardziej dokladny post, ale poki co nie wszystko moge wyjawic, a chyba i tak by miejsca zabraklo!



8 marca 2014

praca&gdańsk&dzienkobiet


Dobry wieczór! Dzisiaj pokazuje sie troche pozno, a to dlatego ze od 15 byłam w Gdańsku, a na 17 szłam do pracy i niedawno wróciłam, była tez ze mna Natalia. W dodatku z racji tego, ze zawsze mam tam godzine dla siebie, to bez malych zakupów sie nie obyło, ale o tym w weekend.
Dzisiaj takze jest Dzień Kobiet, co da sie zauwazyc wszedzie po chłopakach biegajacych na ostatnia chwile do kwiaciarni i pozniej biegnacymi z tymi kwiatami aby nie spoznic sie na spotkanie. Haha, w sumie slodkie! 
Ja dzis dostałam moja ulubiona milkę od tatyy, który sam ma dzis urodziny, niestety minelismy sie i prezenty zostaly tylko przekazane przez mame. Ale wracajac do tematu...wszystkiego najlepszego kobiety, abyscie w ten dzien czuły sie wyjatkowe, a na pozostale zebyscie byly szczesliwe, po prostu. 

+ zapraszam do rozdania TUTAJ , nagrody sa naprawde tego warte!