Zostałam nominowana do LBA przez Alicję więc pomyślałam że skorzystam i dziś odpowiem na pytania, skoro i tak zamierzałam coś tu napisać. A dawno nie było tu nic oprócz typowo codziennych postów.
Zasady każdy chyba zna. Ja już tak często w przeszłości miałam okazję odpowiadać na to wyzwanie, że nie nominuję nikogo. Jak ktoś chce to zachęcam do opowiedzenia na pytania Alicji, bo naprawdę ciekawe!
1. Wierzysz w przeznaczenie? – opowiedz o jakim ,,zbiegu okoliczności”,
który pozytywnie lub negatywnie Cię poruszył (dotyczący Twojego życia
lub kogoś innego)
Hm, i tak i nie. Chociaż na przykład w to, że ktoś się pode mnie podszył (chcąc oczywiście zrobić na złość) i dzięki tej osobie jestem juz w prawie 3 letnim związku uważam za jakiegoś rodzaju przeznaczenie. Normalnie byśmy raczej na siebie "nie wpadli" bo należeliśmy do innych środowisk społecznych.
Tak samo pamiętam, ze już nie miałam cierpliwości do właśnie mojego przyszłego chłopaka i stwierdziłam że dziś (te "dziś" było w 2012r) jeśli nic nie zdziała to urywam kontakt. I akurat w ten dzien postanowił w końcu ruszyć się do przodu z sytuacją.
Ostatnio też zastanawiałam się czy błąd przez który nie trafiłam 2 lata temu do klasy do ktorej chciałam to też nie była siła jakiegoś przeznaczenia. W końcu dzięki temu poznałam świetne osoby z którymi pewnie nie utrzymywałabym kontaktu.
Dużo w sumie takich sytuacji miałam. Ale te 3 najbardziej zapadają mi w pamięć. Można oczywiście mówic o czystym przypadku. Jednak niektóre sytuacje nie zasługują na tak łatwo wytłumaczalne prawo.
2. Co myślisz na temat poniedziałku?
Kojarzy mi się ze wstawaniem o 5:30. Ale oprócz tego to jeden z moich ulubionych dni. Nie mam wtedy biologii (hura!), kończę o 13 a później idę do ukochanego albo ja go do siebie przyjmuję. Poniedziałek to dla mnie zwykły dzień. Nie mam ciarków gdy o nim myślę. Nienawidzę wtorków.
3. Co najchętniej jadasz na śniadanie?
Nie jadam jakichś specjalnych śniadań. Jak jestem w szkole przeważnie jest to kanapaka czy jakiś tam batonik, ale to też z przymusu bo muszę coś zjeść do tabletek.
Normalne śniadania jem w wolne, jakoś o 11 kiedy już głodnieję i zazwyczaj są to płatki. Więc na to wychodzi że najchętniej jem płaatki.
4. Wolisz książkę, czy film?
Książke, filmy oglądam baaardzo rzadko. Ostatni obejrzałam chyba w marcu jakoś. A ksiązek czytam conajmniej 5 na miesiąc.
5. Największe zwariowane marzenie (podzielisz się?)
Nie wiem, realnych szalonych marzeń nie miałam. Jak byłam mniejsza to zawsze chciałam być jakimś wojownikiem, najlepiej całym ubranym na czarno lub zamaskowanym. Bardzo wierdzylam że kiedyś będę mogła kimś takim być haha.
6. Czego nie znosisz w innych blogerach?
Nie lubię gdy częste posty to pokaz ciuszków. I nie przepadam gdy ktoś pyta o czym ma być jego blog. Sama kiedyś podobne pytanie zadałam a dokładniej o czym mam pisać.Oczywiście można się takimi radami kierować ale mam wrażenie ze niektorzy tutaj tylko piszą o tym co inni im podpowiedzą albo skopiują od kogoś pomysł i na siłę próbują się wypowiedzieć. Blog traci na wartości wtedy, bo traci cząstke tego kogoś która sprawiała że był wyjątkowy.
7. Jaki kraj chcesz odwiedzić w najbliższym, czasie?
Marzy mi się Francja i Norwegia. Nie pogardziłabym wyspami karaibskimi ale to póki co malo prawdopodobne. Ale oprócz tych powyższych to każde z miłą checią bym zobaczyła. Zwiedziłam prawie wszystkie polskie miasta a nigdy nie byłam za granicą (szooooooook)
8. Czym jest dla ciebie patriotyzm?
Bycie za swoim krajem w dobrych i złych chwilach, zwłaszcza złych. Walka za swój kraj. Nieniszczenie symbolów. Nie wiem, ja nie jestem patriotką.
9. W jakiego typu sklepie zostawiasz najwięcej pieniędzy (odzieżowy, drogeria, księgarnia, itp.?)
Odzieżowe i księgarnie. Ale staram się to ograniczyć.
10. Lubisz zwierzęta? (jakie?)
Lubię lubię, jak można ich nie lubić! Z dzikich zawsze podobały mi się tygrysy, a zaraz za nimi wilki. Ale tygrrrrrysy uwielbiam.
Z tych domowych to i pieski i kotki lubię. Ale psy to tylko duże, nie przepadam za malymi pieskami bo strasznie mnie irytują swoim szczekaniem. Mam nawet kwejka na ten temat.
11. Cieszysz się, iż masz na imię tak, jak masz?
Zawsze chciałam mieć na imię Marika, albo jakoś tak obcojęzycznie. Ale Karolina też mi się podoba, nie mam nic do zarzucenia swojemu imieniu.
Jakoś przebrnęłam haha. Bardzo fajne pytania, jeszcze raz dziękuję za nominacje!
Strony
26 maja 2015
20 maja 2015
rewolucja!
![]() |
| coś krzywo stoję |
Ten czas naprawdę ostatnio jakoś dziwnie leci. Od ostatniego postu minęło dopiero 10 dni a mi się wydaje jakby minęła od nich wieczność. Albo to po prostu u mnie ostatnio się dużo dzieje, chociaż na pierwszy rzut oka może wydawać się że prawie nic. W sumie mi też się tak zawsze wydaje.
Dzisiaj jest jeden z wyjątkowych dni. 20 maja. Liczba 20 najcudowniejsza liczbą na świecie. Mijają właśnie 2 lata i 9 miesięcy odkąd jestem szczęśliwa! To tak szybko leeci, znamy się już 4 lata! Zawsze jak widzę w kalendarzu tę cyferkę to się uśmiecham.
Ale nienienie, dzisiaj nie chce pisać o uczuciach.
Wprowadzam w życiu drastyczne zmiany. Chcę zacząć O S Z C Z Ę D Z A Ć. P I E N I Ą D Z E.
Chyba osiągnełam ten niemożliwy podobno do osiągnięcia stan uczucia pełnej szafy. Naprawdę. Nie potrzebuję niczego do ubrania. Dzisiaj w Gdańsku nie miałam nawet ochoty patrzeć na te wszystkie kolorowe ubranka.
No, tak czy inaczej chcę się skupić i kupować tylko naprawdę rzeczy z serii must have, czyli takie bez których się nie obejdę. Teoretycznie. Czyli kosmetyki które się kończą, ubrania które naprawdę potrzebuję etc itp. Ale nie wyklucza to tego, że będę rzadziej jeździć do Gdańska. O nienie. Zawsze można jechać dla towarzystwa. I dla jedzenia.
Także jestem pełna nadzieji na swoje postanowienie. Mam na co zbierać, ale to będzie moją wieeelką tajemnicą dopóki jej nie spełnię. Więc....challenge accepted!
10 maja 2015
kłosy, piwa, kawy i wybory prezydenckie
Miałam w głowie tyyyle rzeczy o których chciałam napisać, a po otworzeniu zakładki z napisaniem postu mam pustkę w głowie.
Ten weekend był fajny. Być może dlatego że wydłużyłam już go sobie o jeden dzień. Naprawdę ja już bym mogła mieć wakacje, w mojej głowie jest wszystko tylko nie szkoła. Ale no do rzeczy.
Z czwartku na piątek nocowałam sobie u kuzynki. I pomimo pobudki po 8 (ach te małe dzieci ciągle płaczo i płaczo) bawiłam się napraawdę dobrze. Tak fajnie i przytulnie w tym domku, że mogłabym tam częściej spać, chciałabym mieć takie mieszkanko w przyszłości.
Od kuzynki wyszłam z takim oto ładnym kłosem (skromność)
Czwartek jeszcze spędziłam na wypadzie na piwo, bo przeciez wyszło nowe somersby i trzeba spróbować. Polecamy! Przy okazji nie wiem czemu kupowałam sobie peełno zdrapek, przy czym przy każdej wygrywałam 3zl i bralam za darmo nową, aż w końcu nic nie wygrałam buu.
Piątek i sobotę spędziłam częściowo w Gdańsku. Mój ukochany dzielnie towarzyszył mi w drodze do lekarza oraz wytrwał razem ze mną w kolejce. Poźniej poszliśmy na kawę/czekoladę/ciasto do Pikawy na Długiej. Miałam w planach na samym początku lody na naszej słynnej gdańskiej ulicy ale niestety się rozpadało. Mieliśmy romantyczny spacerek, szkoda tylko że wiał zimny wiatr. Nienawidzę wiatru.
No i na koniec wrzucam zdjęcie pola niedaleko mojego domu. Wracałam z Kancysiem okreżną drogą z biegania (bo ja jestem takaa fit no nie) i taak właśnie ładnie w naszym małym miasteczku. Uwielbiam takie widoki, chyba nawet nie jest tak źle jak na jakość komórkową. Wszystko ostatnio komórką robię, aparat jest używany tylko sporadycznie.
I tak mi minęło wolne, wczoraj i dziś jeszcze miałam okazję zjeść grilla. No i byłam na rolkach! Od jutra za to się zaczyna ciężki tydzień, witam go sprawdzianem z matematyki na którą jeszcze nic nie umiem i raczej się nie naumiem.
A, miałam jeszcze napisać coś o wyborach bo przecież są w tytule. Jestem zła ze mam 18 dopiero za parę miesięcy bo bym z miłą chęcią zagłosowała. 18+ - głosujcie, bo później tylko narzekacie na kraj, a jak macie okazję go zmienić to siedzicie na czterech literach i nawet się wam kawałek na wybory nie chce przejść. Mówienie "kazdy taki sam", "mój jeden głos nic nie da" jest błędem. Wszystko da się zrobić, wystarczy chcieć.
Takim politycznym (haha) aspektem kończę. Udanego tygodnia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



