Strony

20 września 2015

podsumowanie sierpniowe-wrześniowe

Dzisiaj taka mieszanka zdjęć sierpniowo-wrześniowych. Dawno tu czegoś takiego nie było. Swoją drogą, strasznie długi ten wrzesień, mógłby już być październik, jeden z moich ulubionych miesięcy.

taak...zacznijmy od jedzenia, chipsy z lodami to też dobre połączenie!


takie duuże lody na pocieszenie się, że już 1 września. Ale nie polecam, za slodkie. Zjadłam z 1/3 tego, a nie należało do najtańszych. / a takie coś mamy teraz w bufecie, zdrowa żywność cnie?

a tutaj było jeszcze ciepło....:( po lewej pluskam się w naszej czystej Motławie  a po prawej zajadam się moim najulubieńszym lodem na świecie <3

najważniejsze to mieć pojemną kurtkę! / degustujemy...było dobre!

uwaga, przerwa na sweet focie. Moje zdeformowane usta po lewej są skutkiem znieczulenia działającego 2421413 godzin.

tak mnie rozpieszcza Kancyś..../ A tak mnie kocha!

mój kot rzadko wygląda słodko, ale udało mi się go raz przyłapać / a to nowa zdobycz Kancysia, kotek który nie potrafi usiedzieć w miejscu

osiemnastkowe, coraz jaśniejsze mam te włosy / a tu pierwsze biologie w roku szkolnym, a fuj.

a tu mój obecny kolor paznokci, tak troszkę wakacyjnie, morsko huehue / Gdanska ul. Długa, w końcu była dobra pogoda na spacer po niej, nie za ciepło, nie za zimno

10 września 2015

podziwiam ludzi cierpliwych

Zbieram się i zbieram do tego posta. Niby dzisiaj też nie powinnam nic pisać, bo jutro mam strasznie ciężki dzień w szkole, biologia się bardzo domaga swojej uwagi w mojej głowie + masa jeszcze innych pierdół, bo zawsze jak jest jakiś duży sprawdzian z jednego przedmiotu to zaraz Ci nauczyciele od innych dadzą w ten sam dzień kartkówki albo obszerne prace domowe no nie? 
Taaak, nie da się nie mówić o szkole. 

Ale jeszcze tylko jutro i mam 5 dni wolnego! Jeszcze nie wiem jak je wykorzystam, być może będę po prostu siedzieć w domu. To zawsze coś no nie? 

W sumie nie wiem co mogę jeszcze powiedzieć. Chciałabym napisać bardzo dużo, naprawdę. Ale do połowy rzeczy potrzeba kubła herbaty, a o drugiej połowie po prostu napisać nie mogę. Też tak macie, że nie chcecie się dzielić fajnymi rzeczami z ludźmi dopóki te rzeczy nie zaczną się spełniać? Ja się zawsze boję, że zapeszę i nawet często tak się dzieje. Więc uzbrajam się w cierpliwość, na wszystko przyjdzie czas! 



1 września 2015

lanie wody

piekne zachody ostatnio sa

Miała być ładna notka która podsumowałaby moje wakacje pod względem czytelniczym ale usunęłam zdjęcia książek, a większość już oddałam do biblioteki, grrr. Ale jakby kogoś to interesowało to przeczytałam 13 książek. 7 w lipcu, 6 w sierpniu.  Myślę, że to niezły wynik.
Jakby kogokolwiek interesowało cóż to były za książki to zapraszam na mój profil na lubimy czytać: O TU. W tych książkach była tez jedna z ładniejszych książek jakie czytałam, ale to może przy okazji jeszcze uda mi się o niej napisać.


A dziś piękny 1 września. Zaspałam na rozpoczęcie, przyszłam tylko do szkoły na 15 minut, worth. Jestem z planu chyba nawet zadowolona. Jak uda mi się zwolnić z religii i wfu to już w ogóle będę szczęśliwa. Po rozpoczęciu poszłyśmy z dziewczynami na lody, których prawie w ogóle nie tknęłam, a wydałam majątek, też worth. Czy tylko mi się chce płakać z powodu szkoły?