Heej wam! Miałam piękne plany napisania tu czegoś o godzinie 19 po czym mieć jeszcze duzo czasu na inne rzeczy, ale...położyłam się na chwilę o 17 i takim sposobem równe 10 minut temu wstałam, brawo!
Jestem zamulona, śpiąca i totalnie nieogarnięta, wiec nie wiem czy wyjdzie mi dziś to co sobie dokładnie zaplanowałam. Chciałam na początku napisać krótko o każdym wykonawcy, lecz pisząc to zdanie stwierdzilam, ze to za trudne zadanie.Ale nie poddaję się, piszę!
Na festiwalu występowało 6 zespołów, a mianowicie Darline, Sideny Polak, Jelonek, Strachy na lachy, Lao Che, happysad. Pierwszego zespółu usłyszałam tylko końcówkę, śpiewała jakas dziewczyna, która nie wiedziała chyba co robić na tej scenie. Nie żaluje, że nie zdązyłam na całość. Reszta za to spisała się bardzo dobrze, chociaz nie przysłuchiwałam się zbytnio Lao Che, bo siedziałam na kostce i przygotowywałam nogi na skakanie i spiewanie na happysadzie, takze nie mam jakiejs swojej oceny. A propo happysad...na nich głównie przyjechałam, jest to zespół do którego od 5 klasy ciagle jeszcze czasami wracam, sentyment chyba. Zagrali bardzo dobrze, nie zawiodlam się w ogóle i nawet na piosenkach ktorych nie znałam potrafilam dobrze sie bawić. Dodatkowo nabyłam duuży plakat, zaledwie za 5zł! Gdybym miała więcej funduszy kupiłabym także koszulkę, strasznie podoba mi się ich logo.
Jesli chodzi o atmosferę, to nie stałam w samym środku tego największego tłumu, ani przy barierkach, ale wszyscy potrafili się zgrać, z wydostania się spod przodu tez nie było problemu (wiem od przyjaciółki, która tez tam była). Czyli reasumując nie było żadnych problemów. Za rok postaram się o cały karnet!
Nooo...i to tyle. Wiadomo, ze w mojej głowie wyglądało to bardziej obszernie ale naprawdę oczy same mi się zamykają. Mam nadzieję, ze minie mi to po jakiejs godzinie. Nie lubię zamulenia po dziennej "drzemce".
Zostałam też nominowana do liebster award, ale wykonam zadania jutro albo pojutrze, jesli pojadę na plażę.
Strony
29 lipca 2013
27 lipca 2013
so hoot! [20:27]
Ciepło, cieepło, cieepluutko <3 W końcu wakacje takie jakie powinny być. Pewnie dla większości upały bywają nieznośne, ale ja wtedy czuję lato całkowicie. To nic, że po godzinie spędzonej na dworze ma się dość, ale jest to lepsze niż siedzenie w domu i gapienie się w okno z zalem ze pogoda ciagle się zmienia. Słyszalam, że tak ma utrzymać się do wtorku, wiec trzeba jak najwięcej korzystać. Jutro nareszcie festiwal na który czekałam od dłuzszego czasu, nadal nie wiem czy będę na happysad, mam nadzieję, że da się moją mamę przekonać, robię to od rana. Hm, a jak jednak się nie uda to i tak zamierzam dobrze się bawić na pozostałych zespołach jak np. Strachy na lachy, Lao Che, dalej nie pamiętam. Ale koniec pisania o tym, póki co!
Wczoraj jeszcze pisalam, ze dzisiaj zamierzam oglądac cały dzien Harrego, znowu nie udało mi się wytrwać we wlasnych postanowieniach. Wstałam późno, zaczęlam grac i stwierdziłam, że nie mogę siedziec w domu i tracić taką pogodę. Wyszłysmy z Olą, zaszłysmy daleko na sciezke rowerową i zajeło nam to do 19. Pan Harry musi poczekać na deszcz, by nim się zająć. Za to mam zdjęcia, dzięki czemu mogłam napisać dzisiejszy post.
Co do ostatniego zdjecia...papierosów nie palę, jest to dla mnie strata pieniędzy i nie mogłabym ich palić codziennie, czy tez często. Tutaj jest to bardziej dla efektu zdjęcia, bo zawsze podobały się mi i Oli zdjęcia z dymem :< Takze nie bierzcie mnie za palacza, raz na miesiac-dwa może być, ale nie więcej!
Wczoraj jeszcze pisalam, ze dzisiaj zamierzam oglądac cały dzien Harrego, znowu nie udało mi się wytrwać we wlasnych postanowieniach. Wstałam późno, zaczęlam grac i stwierdziłam, że nie mogę siedziec w domu i tracić taką pogodę. Wyszłysmy z Olą, zaszłysmy daleko na sciezke rowerową i zajeło nam to do 19. Pan Harry musi poczekać na deszcz, by nim się zająć. Za to mam zdjęcia, dzięki czemu mogłam napisać dzisiejszy post.
Co do ostatniego zdjecia...papierosów nie palę, jest to dla mnie strata pieniędzy i nie mogłabym ich palić codziennie, czy tez często. Tutaj jest to bardziej dla efektu zdjęcia, bo zawsze podobały się mi i Oli zdjęcia z dymem :< Takze nie bierzcie mnie za palacza, raz na miesiac-dwa może być, ale nie więcej!
22 lipca 2013
Gdańsk! [21:29]
Trip po Gdańsku oceniam na plus, chociaz słonce strasznie grzało i momentami myślalam, ze już dluzej nie wytrzymam. Mam w końcu bilet na 3 dzien festiwalu "Gdańsk Dźwiga Muzę"! Ciągle się dziwię z jaką łatwością dostałam zgodę aby móc wrócic tak późno. Jednak wysokie wyniki w nauce nie poszły na marne.
Chodząc po Długiej zdałam sobie sprawę jak bardzo nie doceniamy Gdańska. Najczęsciej mam z nim styczność tylko w drodze do galerii i jezdzac srodkami komunikacji, wiec nie wygląda to jakos kolorowo, bo mi Galeria Bałtycka za bardzo się nie podoba. Ale będąc w nim tylko w celach oglądania, pochodzenia "ot tak sobie" zobaczyłam, ze w zasadzie ładne to miasto. Zobaczyłam też dużo muzeum o ktorych nie miałam pojęcia że są, a które wyglądały zachęcająco, są też ładne miejsca do posiedzenia nad Motławą i ogólnie duużo więcej ciekawych atrakcji! Także wszystkich turystów zapraszam do Gdańska! Widok peronu i zapach tunelu mogą was zgorszyć, ale każde miasto ma swoje wady jak i zalety. To tyle jesli chodzi o wychwalanie miejsca w którym się urodziłam. Oczywiscie tak na zakończenie napisze jeszcze, ze podróz nie obyła się bez maca i przepysznych lodów Soprano, najlepsze ever!
Miałam dziś tu w ogóle nie napisać, jednak mam parę zdjec, które mogę wstawić i pasują do dzisiejszego dnia. Dobrze, ze mam przy sobie zawsze aparat, chociaz czasami trudno z niego korzystać, bo jest w nie za dobrym stanie. Ale wracajac do tematu....własnie zdjecia skłoniły mnie do napisania. Nie mam tu nic już za bardzo do dodania, spędzilismy z Mikołajem resztę dnia w domu, z godzinną przerwą na park, gdzie byly snoopki! Uwielbiam na nich siedziec, chociaz z wejsciem miałam problem...gdzie ta sprawnosc fizyczna sprzed lat?!
Chodząc po Długiej zdałam sobie sprawę jak bardzo nie doceniamy Gdańska. Najczęsciej mam z nim styczność tylko w drodze do galerii i jezdzac srodkami komunikacji, wiec nie wygląda to jakos kolorowo, bo mi Galeria Bałtycka za bardzo się nie podoba. Ale będąc w nim tylko w celach oglądania, pochodzenia "ot tak sobie" zobaczyłam, ze w zasadzie ładne to miasto. Zobaczyłam też dużo muzeum o ktorych nie miałam pojęcia że są, a które wyglądały zachęcająco, są też ładne miejsca do posiedzenia nad Motławą i ogólnie duużo więcej ciekawych atrakcji! Także wszystkich turystów zapraszam do Gdańska! Widok peronu i zapach tunelu mogą was zgorszyć, ale każde miasto ma swoje wady jak i zalety. To tyle jesli chodzi o wychwalanie miejsca w którym się urodziłam. Oczywiscie tak na zakończenie napisze jeszcze, ze podróz nie obyła się bez maca i przepysznych lodów Soprano, najlepsze ever!
Miałam dziś tu w ogóle nie napisać, jednak mam parę zdjec, które mogę wstawić i pasują do dzisiejszego dnia. Dobrze, ze mam przy sobie zawsze aparat, chociaz czasami trudno z niego korzystać, bo jest w nie za dobrym stanie. Ale wracajac do tematu....własnie zdjecia skłoniły mnie do napisania. Nie mam tu nic już za bardzo do dodania, spędzilismy z Mikołajem resztę dnia w domu, z godzinną przerwą na park, gdzie byly snoopki! Uwielbiam na nich siedziec, chociaz z wejsciem miałam problem...gdzie ta sprawnosc fizyczna sprzed lat?!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






