Strony

10 lutego 2015

Istne szaleństwo


Wczoraj zdałam sobie sprawę, że jeszcze ani jednego dnia ferii nie spędziłam cały dzień w domu, sama. Nie wiem czy się z tego bardzo cieszyć czy rozpaczać, chociaz oderwanie się od monotonii przecież jest dobre. Za tydzień zacznie się schematyczne wstawanie i siedzenie w domu połączone z nauką. Bo nauczyciele to tacy geniusze którzy lubią wszystko robić "po świętach", "po feriach" i znowu "po świetach" oraz naturalnie przed wystawianiem ocen. I tak nazywamy ludzi mądrych, inteligentnych. Ale nie o tym chcę pisać. Ostatnie parę dni zleciało na robieniu rzeczy nieco odmiennych niż zawsze. Spędziłam noc u kuzynki, grałam cały dzień w kinect (mam aż zakwasy!), wstałam po ósmej, byłam na lodowisku, zamówilam 2 razy dużą pizze pod rząd, kupiłam sobie dresy, pojechałam na zakupy do zupełnie innej miejscowości, wysprzątałam pokój....drobne rzeczy, ale jednak! Szaleństwo istne.

Dzisiaj chcę obejrzeć ostatnią część Star Warsów, zakoochałam się. Na początku całego oglądania nastawiałam się bardziej na to, że będę to oglądać żeby Kancysiowi było miło, na szczęście nie musiało tak być, fantastyka zawsze najlepsza. Na pewno jeszcze coś tu wspomnę o Gwiezdnych Wojnach.

6 lutego 2015

protokoł co Karolina robiła w pierwszy tydzień ferii

workworkwork

Za mną już prawie pierwszy tydzień ferii. Co takiego produktywnego zrobiłam? Byłam w pracyy! 2 dni, ale były to męczące 2 dni, chociaż towarzystwo najlepsze, nawet cofnęliśmy się do gry z dzieciństwa 'państwa-miasta' kojarzy ktoś? Naprawdę ostatnio świetnie sprawdza się na nudę, a można grać nawet internetowo. Obejrzałam sobie też raz przedstawienie, była to parodia 50 Twarzy Greya (dla ciekawych: KLIK). Rzadko w sumie chodzę oglądać, ale to przedstawienie akurat zaciekawiło mnie i nawet mi się podobało.

Oprócz pracy przeczytałam już 4 książki, jestem w trakcie 5. Wychodzi jedna na dzień. Wpadłam w jakiś złowieszczy wir czytania, czytam wszędzie. Może to dlatego, że boję się, ze po feriach szkoła mi na to nie pozwoli, ale naprawdę momentami jest to dosyć....przerażające haha. Nawet dzisiaj u Kancysia przeczytałam około 40 stron. Dziś by koochany dzień. Uwielbiam takie. I właśnie w tej chwili mój kochany chłopak wykazuje się swoim geniuszem naprawiając mi gre. Więc resztę nocy spędze grając w Star Warsy. A jutro zamierzam spotkać się z Natalią! Nie obijam się w domu, wcale!

1 lutego 2015

na rozpoczęcie ferii

Jak wczoraj pisałam, od piątku zaczęły się w moim województwie ferie. Czekałam na nie z niecierpliwością,zamierzam przez caały pierwszy tydzień w ogóle nie myśleć o szkole. Chcę odpoczywać, odpoczywać i jeszcze raz odpoczywać. Planów za specjalnych nie mam, jakies zakupy na pewno, może kino i na pewno dwa dni spędzone w pracy.

Wczoraj byłam też na 18 u Klaudii i dzisiaj całyy dzień jestem zmarnowana. Czyli zabawa się udała, pomijając jeden szczegół bawiłam się dobrze. I najadłam. I napiłam. Między innymi najwięcej wypiłam rumu, sfilmowałam się, ze jestem na karaibach hahah. Oprócz tego było jeszcze dużo innych pysznych drinków. Ale i tak rum>reszta alkoholu.
Wróciłam do domu przed 3, a rano mogłam się obudzić prawie przy moim chłopaku po czym cały poranek mieliśmy dla siebie. Uwielbiam takie dni <3 pomimo tego strasznego zmęczenia. Mam nadzieję, że nie tylko ja dobrze spędziłam weekend (tyczy się to także osób, które juto muszą rano wstać).