Strony

21 lutego 2015

wir codzienności

z ostatniej 18 - nie ma tu wszystkich
 Tydzień po feriach tak mnie wciągnął, że aż nie miałam czasu aby tu napisać. W szkole póki co nie jest aż tak tragicznie, zycie bez matematyki to jest życie! 
Wczoraj miałam z moim chłopakiem 2,5 roku od kiedy jesteśmy razem. Nic z tej okazji nie robiliśmy, nie obchodzimy tych wszystkich "miesięcznic", ale nie moge uwierzyć, że ten czas tak szybko leci! Pamiętam jeszcze jak wzdychałam do niego w gimnazjum i płakałam że nigdy nie będzie mój i jakie to życie było bez sensu haha. 

Dzisiaj za to byłam w Gdańsku z Olą. Postanowiłyśmy testować nowe miejsca gdzie można coś zjesc i tak po raz pierwszy wylądowałam w subwayu! Nie potrafię się zdrowo odżywiać, bo nic nie lubię. Wypiłam tylko kawę, ale próbując tych ich kanapek stwierdziłam, że chyba następnym razem też czegoś spróbuje. 
Kupiłam sobie parę rzeczy m.in bluzę granatową, którą chciałam od bardzo dawna i w końcu znalazłam taką w przystępnej cenie. Chyba póki co moja szafka jest obfita we wszystkie rodzaje ubrań jakich potrzebuję. Chociaż - ubrań nigdy za mało! Chyba że już wypadają z szafy, to już się robi niepokojące.

 Zauważyłam też, że coraz cieplej się robi. Mam nadzieję, ze to powoli koniec zimy i początek wiosny, mojej ulubionej pory roku, Mam już dosyć tych ciężkich kurtek i szali. 
 

15 lutego 2015

zakończenie słodkiej wolności i lenistwa

Niestety spanie do południa i znajdywanie na wszystko czasu idą na pewnie czas w niepamięć. Skończyły się ferie, teraz będzie się trzeba trochę zmotywować żeby zdać bez problemy do 3 klasy. 
Ferie minęły mi dobrze, chyba nie było dnia żebym przesiedziała cały w domu (może dzisiaj haha) ale i tak w pewnym sensie odpoczęłam. Może nie wystarczająco, bym posiedziała jeszcze chociaż z tydzień w domu, ale nie jest źle. Przeczytałam dużo książek, przeszłam drugą część Star Warsów i dokończyłam oglądanie ich. Czyli chyba wszystko co głównie chciałam zrobić. No i częste spotykanie się z Kancysiem, szkoda ze znowu trzeba wrócić do schematy poniedziałek/piatek. 

Jakby ktoś zapomniał to wam przypomnę, ze wczoraj były Walentynki. Ja wybrałam się do kina z chłopakiem na 50 Twarzy Greya. Nie jestem fanką książki, wręcz jest to jedna z tych słabszych i jestem przerażona jak ktoś mówi, że jest to dzieło i w ogóle 10/10/. Ale z drugiej strony nie rozumiem też aż tak wielkiego hejtu i dawania opinii 1 nawet jesli sie nie czytało/nie oglądało. Albo mówienia, że jest to ksiązka/film dla nastolatek/niewyzytych mamusiek. Normalny film, w niektórych momentach nawet śmieszny. Koniec końców większość hejterów i tak pójdzie oraz obejrzy, oczywiscie z "wielka niechęcia, bo koleżanka/kolega/pies/siostra mnie zmusił/a". 
Ale wracając do tematu, Walentynki się udały, miło je spędziłam a wieczorem bawiliśmy się na 18, było naprawdę bardzo fajnie, jedna z lepszych imprez, nawet teraz jeszcze momentami kręci mi się w głowie haha. 


 

12 lutego 2015

od nienawiści do miłości


Jak wspominałam w poprzednim poście niedawno skończyłam oglądać Gwiezdne Wojny, wszystkie 6 części. Dawniej mnie do nich w ogóle nie ciągnęło, moja jedyna styczność ograniczała się do przeczytania jednej trylogii. 
Do filmu namówił mnie mój chłopak. I miałam do niego dwa podejścia. Za pierwszym razem spasowalam po dwóch częściach. Po prostu nie rozumiałam wielu rzeczy, jakoś tak nie przypadło mi do gustu. Za drugim razem było zupełnie inaczej, szybko pochłonęłam wszystkie części i każdą z nich na jakiś swój sposób przeżywałam. Kiedy skończyłam ostatnią chciałam jeszcze i jeszcze, dobrze że pod koniec tego roku wychodzi 7 część. 
Zawsze mówiłam, że nie przepadam za s-f i po części jest to prawda. Oprócz Star Warsów nie przekonałam się do innych filmów z tego gatunku. Jestem też zdania, ze niektore filmy po prostu wypada obejrzeć. Sama nie oglądałam ponad połowy z tej listy, ale staram się nadrobić. Gwiezdne wojny były jednymi z tej listy, zwłaszcza że nie jest to jakaś skomplikowana fabuła, są odpowiednie nawet dla dzieci. No więc czemu tak się zachwycam tym filmem? A własciwie serią. Nie potrafie dokładnie odpowiedzieć, ale na pewno postacie, nie ma chyba takiej ktorej nie da się polubić, nawet tych złych. Wbrew pozorom dużo osób faworyzuje w pewnym sensie Sithów (ciemną stronę mocy). Podoba mi się ciągła akcja, nie ma żadnych nudnych, nic niewnoszących scen. Podoba mi się muzyka. Podoba mi się wszystko, często przy oglądaniu towarzyszyły mi dreszcze. Załuję, że tak późno się za to zabrałam. To jest pierwszy film/seria które prawie są na równi z "Piratami z Karaibów" których kocham uwielbiam i wszystko co najlepsze. 

Na pewno będę jeszcze zagłębiać się w historię Gwiezdnych Wojen. Chce przeczytać niektóre książki, może zagrać w wiecej gier. Pooolecam wszystkim, którzy jeszzcze jakimś cudem nie oglądali (zwykle to ja jestem zacofana ze wszystkim)