Miesiąc dobiega końca, czas na książkowe podsumowanie. W lutym przeczytałam 7 książek. Są to o dwie więcej niż w styczniu, więc jestem zadowolona, chociaż liczyłam na większą ilość. No ale nie przedłużając....Na zdjeciu nie ma książki pt "Idź, zapytaj Alice", bo jak zwykle zapomniałam zrobić zdjęcie.
"Jutro 2 - w pułapce nocy" John Marsden
Mam na imię Ellie. Coś wam opowiem.
To były nasze najlepsze wakacje. Ale po powrocie zastaliśmy coś, co na
zawsze zmieniło nasze życie. Jeszcze nigdy nie mieliśmy takich kłopotów.
Na początku było nas ośmioro, teraz została szóstka. Nie wiemy, co się
dzieje z dwójką naszych najlepszych przyjaciół. Umieramy ze strachu i
bardzo za nimi tęsknimy. I dlatego, chociaż to niebezpieczne, a nasz
plan nie jest idealny, spróbujemy ich odbić, nawet jeśli nie mamy
pojęcia, co przyniesie jutro.
A ja? Chyba się zakochałam. Nie wiem, czy to najlepszy czas na takie rzeczy.
Przeważnie gdy coś zaczynam to staram się to skończyć. Seria "Jutro" jest typową książką dla młodzieży, jednak nie odrzuca tak bardzo. Lekka, myślę że uda mi się przeczytać wszystkie części, o ile będą w bibliotece.
"Pan Tadeusz" Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz Adama Mickiewicza, wydany po raz pierwszy w 1834 roku w
Paryżu, to arcydzieło polszczyzny, epos narodowy, który stał się dla
wielu pokoleń niewyczerpanym źródłem natchnień, fundamentem
patriotycznych wzorów i przywołań pięknych, starodawnych szlacheckich
tradycji. Można w nim jak w wiecznie żywym zwierciadle zobaczyć dawne
gusta i obyczaje, stroje, zabawy i popularne potrawy, podziały stanowe,
rytuały i sposoby rozumienia świata.
Już wcześniej pisałam, że Mickiewicza nie lubię. "Pan Tadeusz" nic nie zmienił. Po prostu nie.
"Szukając Alaski" John Green
Porównywany z przełomowym "Buszującym w zbożu" J.D. Salingera literacki
debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych
ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na
najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o
przyjaźń, której doświadcza się na całe życie.
Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w
szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może –
czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistośc
O ile opis książki bardzo banalny to jej treść taka nie była. Zaskoczyła mnie bardzo ta książka, bo "Gwiazd naszych wina" tego samego autora w ogóle do mnie nie przemówiła. Z kolei o tej myślałam ze znowu będzie wielkie love story po miesiącu znajomości. Baardzo się pomyłam, oj bardzo. Polecam!
"Jak dbać o włosy" Anna Kołomycew
Wypadanie włosów, łupież, przesuszenie, zniszczone końcówki — to tylko
kilka problemów, z którymi borykamy się na co dzień. A przecież jest ich
znacznie więcej! Niektóre z nich to wynik kłopotów ze zdrowiem, jednak z
większością spraw będziesz w stanie poradzić sobie bardzo szybko, w
dodatku samodzielnie. Niezależnie od wieku, wolnego czasu i kondycji
czupryny! Zdrowe, piękne, lśniące włosy to Twoja wizytówka i dobry
wskaźnik tego, co dzieje się w Twoim organizmie. Warto poświęcić im
nieco uwagi.
Jakże się zdziwiłam gdy znalazłam tą książke na półce w bibliotece. Bardziej ją przejrzałam niż dokładnie przeczytałam, z większością informacji byłam juz obeznana - od dawna czytam bloga Anwen. Jest to po prostu krótkie streszczenie jej bloga. Dosyć przydatne.
"Idź, zapytaj Alice" Anonim
Zdumiewający, prawdziwy zapis walki nastoletniej dziewczyny z kuszącym,
choć śmiertelnie niebezpiecznym światem narkotyków jest wstrząsającym
ostrzeżeniem przed plagą, która w tym stuleciu dotknęła większość
społeczeństw. Napisany bezkompromisowym i szczerym językiem, dziennik
Alice prowokuje i zmusza do myslenia
Krótka ksiażka, zawierająca fragmenty pamiętnika głównej bohaterki. Lubię książki na faktach, zwłaszcza te o narkotykach. Na tą natrafiłam się przypadkiem, ale szybko się czyta, ciekawa.
"Zaginiona dziewczyna" Gillian Flynn
Jest upalny letni poranek, a Nick i Amy Dunne obchodzą właśnie piątą
rocznicę ślubu. Jednak nim zdążą ją uczcić, mądra i piękna Amy znika z
ich wielkiego domu nad rzeką Missisipi. Podejrzenia padają na męża. Nick
coraz więcej kłamie i szokuje niewłaściwym zachowaniem. Najwyraźniej
coś kręci i bez wątpienia ma w sobie wiele goryczy – ale czy
rzeczywiście jest zabójcą? Z siostrą Margo u boku próbuje udowodnić
swoją niewinność. Jednak jeśli Nick nie popełnił zbrodni, gdzie w takim
razie podziewa się jego cudowna żona?
To była jedna z takich nazywanych przeze "tramuatycznych" książek haha. Gdy ją skończyłam to aż nie mogłam uwierzyć w postępowania głównego bohatera. Wciągająca, czytałam wszędzie byleby tylko trochę przeczytać. Polecam tym którzy obejrzeli film, bo o wielu szczegółach ważnych tak nie wspomniano.
"Eragon" Christopher Paolini
Eragon, młody wiejski chłopak znajduje niebieski
kamień i przynosi go do domu. Ale zanim udaje mu się sprzedać go
handlarzowi, z „kamienia” wykluwa się szafirowy smok, Saphira. Smoka
próbuje ukraść zły Urgals, który brutalnie morduje wuja Eragona. Chłopcu
i smoczycy w ostatniej chwili udaje się uciec. Od tej chwili Eragon
poprzysięga zemstę mordercy wuja i wyrusza na wyprawę by uratować świat i
stać się ostatnim legendarnym Jeźdźcem Smoków.
Poczekajcie, to nie wszystko.
Eragon jest związany z Saphirą magiczną mocą, psychiczną więzią , która
wzmacnia ich wzajemną siłę lecz jest trochę...nieprzewidywalna. Król
krainy, w której rozgrywa się akcja – Alagaesii – jest także Jeźdźcem,
zaprzedał się jednak ciemnej mocy...W książce znajdujemy wszystko co
niezbędne dla nowej generacji fantasy; wspaniałe walki , historyczne
bronie, tajemniczy spisek i ... kobieta elf, która pojawia się w snach
Eragona.
No i na koniec coś z fantastyki. Eragona czytałam najdłużej, akcja dosyć wolno się posuwała. Napisana prostym językiem, raczej do młoszych odbiorców, ale zamierzam przeczytać całą serie. Wymagającym fanom fantastyki raczej nie ma co polecam, ale tych, którzy tak jak ja zadowolą się prawie wszystkim powinna zadowolić.
Najbardziej podobała mi się "Zaginiona dziewczyna", a najmniej "Pan Tadeusz". Mam nadzieję, że marzec będzie również obfity w książki!
A tu zapraszam na moje konto na lubimyczytac.pl, gdy ktoś ma to nie obrażę się o dodanie do znajomych :)
Strony
26 lutego 2015
21 lutego 2015
wir codzienności
![]() |
| z ostatniej 18 - nie ma tu wszystkich |
Tydzień po feriach tak mnie wciągnął, że aż nie miałam czasu aby tu napisać. W szkole póki co nie jest aż tak tragicznie, zycie bez matematyki to jest życie!
Wczoraj miałam z moim chłopakiem 2,5 roku od kiedy jesteśmy razem. Nic z tej okazji nie robiliśmy, nie obchodzimy tych wszystkich "miesięcznic", ale nie moge uwierzyć, że ten czas tak szybko leci! Pamiętam jeszcze jak wzdychałam do niego w gimnazjum i płakałam że nigdy nie będzie mój i jakie to życie było bez sensu haha.
Dzisiaj za to byłam w Gdańsku z Olą. Postanowiłyśmy testować nowe miejsca gdzie można coś zjesc i tak po raz pierwszy wylądowałam w subwayu! Nie potrafię się zdrowo odżywiać, bo nic nie lubię. Wypiłam tylko kawę, ale próbując tych ich kanapek stwierdziłam, że chyba następnym razem też czegoś spróbuje.
Kupiłam sobie parę rzeczy m.in bluzę granatową, którą chciałam od bardzo dawna i w końcu znalazłam taką w przystępnej cenie. Chyba póki co moja szafka jest obfita we wszystkie rodzaje ubrań jakich potrzebuję. Chociaż - ubrań nigdy za mało! Chyba że już wypadają z szafy, to już się robi niepokojące.
Zauważyłam też, że coraz cieplej się robi. Mam nadzieję, ze to powoli koniec zimy i początek wiosny, mojej ulubionej pory roku, Mam już dosyć tych ciężkich kurtek i szali.
15 lutego 2015
zakończenie słodkiej wolności i lenistwa
Niestety spanie do południa i znajdywanie na wszystko czasu idą na pewnie czas w niepamięć. Skończyły się ferie, teraz będzie się trzeba trochę zmotywować żeby zdać bez problemy do 3 klasy.
Ferie minęły mi dobrze, chyba nie było dnia żebym przesiedziała cały w domu (może dzisiaj haha) ale i tak w pewnym sensie odpoczęłam. Może nie wystarczająco, bym posiedziała jeszcze chociaż z tydzień w domu, ale nie jest źle. Przeczytałam dużo książek, przeszłam drugą część Star Warsów i dokończyłam oglądanie ich. Czyli chyba wszystko co głównie chciałam zrobić. No i częste spotykanie się z Kancysiem, szkoda ze znowu trzeba wrócić do schematy poniedziałek/piatek.
Jakby ktoś zapomniał to wam przypomnę, ze wczoraj były Walentynki. Ja wybrałam się do kina z chłopakiem na 50 Twarzy Greya. Nie jestem fanką książki, wręcz jest to jedna z tych słabszych i jestem przerażona jak ktoś mówi, że jest to dzieło i w ogóle 10/10/. Ale z drugiej strony nie rozumiem też aż tak wielkiego hejtu i dawania opinii 1 nawet jesli sie nie czytało/nie oglądało. Albo mówienia, że jest to ksiązka/film dla nastolatek/niewyzytych mamusiek. Normalny film, w niektórych momentach nawet śmieszny. Koniec końców większość hejterów i tak pójdzie oraz obejrzy, oczywiscie z "wielka niechęcia, bo koleżanka/kolega/pies/siostra mnie zmusił/a".
Ale wracając do tematu, Walentynki się udały, miło je spędziłam a wieczorem bawiliśmy się na 18, było naprawdę bardzo fajnie, jedna z lepszych imprez, nawet teraz jeszcze momentami kręci mi się w głowie haha.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

