![]() |
kamerkowe, bo tak. |
W końcu mam trochę czasu dla siebie wieczorem. Środa jednak nie minęla strasznie, nauczyciele dają nam luz z powodu bierzmowania. Próba też minęła dosyć szybko, no aż trudno uwierzyć.
Po szkole weszłam na komputer i zostałam przy nim wiekszosc dnia, gadając sobie na skypie, co ostatnio zdarza mi się często. Kiedys w ogole nie miałam go zainstalowanego, no bo komu chce się gadać. A jednak, chce sie i to czasami az po 8 godzin, huehuehue.
I tak mijaja ostatnio moje dni, dzien w dzien to samo. Mam nadzieje ze kwestia 2-3 tygodni i wszystko się zmieni, nienawidze monotonnosci, zwłaszcza takiej do której naleza codziennie powtarzajace sie obowiazki. Już wolalabym spedzac cale dnie na lozku z ksiazka, lub samymi sluchawkami. Taka monotonnosc moge zniesc.
Fajne zdjęcie :3 Też nienawidzę rutyny i monotonności, ale czasami jest ona nieunikniona ;)
OdpowiedzUsuńteż nie nawidze monotonności, to chyba najgorsze co może być ;)
OdpowiedzUsuń